Ulica Nowy Świat przechodzi w ostatnich miesiącach spore zmiany. Po jej zachodniej stronie trwa budowa nowej drogi rowerowej, a na „wyspie” pomiędzy jezdniami ZDM wymienia drzewostan – łącznie usuniętych zostanie 11 drzew.
O wycinkach na „wyspie” pomiędzy jezdniami poinformowali nas zaniepokojeni Czytelnicy. Drogowcy potwierdzili te informacje, ale zapewniają, że usuwane są tylko takie drzewa, które mogą „stanowić niebezpieczeństwo” i „zagrażać życiu, zdrowiu lub mieniu”.
– To drzewa zamierające lub martwe. Jedno z nich, jeszcze przed I etapem wycinki, przewróciło się w okolicy przejścia dla pieszych na wysokości skrzyżowania Nowy Świat/ Kościuszki – mówi Jadwiga Stiborska, rzecznik prasowy Zarządu Dróg Miejskich w Gliwicach.
Część drzew została już usunięta. Pod piłę pójdą jeszcze 3-4 sztuki.
– Drzewa usunięte zostaną na podstawie prawomocnej decyzji. Wykonawca zobowiązany jest do dokładnych ich oględzin, tuż przed wykonaniem zlecenia – informuje ZDM.
W zamian nasadzonych zostanie 18 wiązowców. Nasadzenia zastępcze planowane są na wiosnę przyszłego roku.
– Tym samym zachowamy jednolitość gatunku i uzupełnimy istniejący szpaler – mówi Stiborska.
JESIONY, KTÓRE „KOLIDOWAŁY” Z DROGĄ ROWEROWĄ JUŻ WYCIĘTE
Po zachodniej stronie ulicy trwają natomiast intensywne prace związane z budową drogi rowerowej. To jedna z najbardziej kontrowersyjnych inwestycji ostatnich miesięcy. Pod budowę nowej trasy dla rowerzystów wycięte zostały zdrowe jesiony. W dodatku w lipcu (czyli w okresie lęgowym), gdy przystąpiono do wycinki, zauważono, że na drzewach znajdują się gniazda zasiedlone przez ptaki.
Choć kurz po tamtych wydarzeniach opadł, w ubiegłym tygodniu społecznicy z grupy „Zielone Gliwice” udowadniali, że wycinka pod budowę drogi nie była konieczna.
– Mamy palącą prośbę aby szczegółowiej przyglądać się projektom i inwestycjom finansowanym z naszego wspólnego budżetu miejskiego – napisali w oświadczeniu na facebooku. – Drzew oraz świadczonych przez nich usług środowiskowych jak i ekonomicznych nie da się odtworzyć w krótkim czasie – przekonują.
Od początku sporu urzędnicy bronią się, wskazując, że zachowywanie starego drzewostanu w całości nie zawsze jest możliwe, a przepisy określają dokładnie jakie parametry powinny mieć poszczególne elementy pasa drogowego. Zdaniem przedstawicieli magistratu, w przypadku inwestycji na Nowym Świecie, zarówno droga rowerowa, jak i chodnik „kolidowały z drzewami” i realizacja przedsięwzięcia nie była możliwa bez ich usunięcia.
Michał Szewczyk