“Nie ma perspektyw, przyjechaliśmy z żądaniem działań”. Były szef MON, Mariusz Błaszczak w Gliwicach

W Gliwicach gościł były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Wizyta posła związana była z sytuacją Bumaru Łabędy, w którym – jak wskazywał – produkcja Leopardów ma zakończyć się w przeciągu około roku, zaś kolejne zapowiedziane przez rząd Mateusza Morawieckiego kontrakty, ostatecznie mają nie być realizowane.

Przypomnijmy, że pod koniec marca pod Zakładami Mechanicznymi miała miejsce akcja protestacyjna jednego (z kilku) działających tam związków zawodowych – ZZ Kontra, która była wyrazem zaniepokojenia zrzeszonych w nim pracowników sytuacją spółki, w tym podejmowaniem przez zarząd Bumaru działań utrudniających pracę związkową.

“Dochodzi do zastraszania i zwalniania, nasyłania policji”. Demonstracja ZZ “Kontra” przed Bumarem-Łabędy

Związkowcy zarzucali prezesowi spółki bierność, nieudolne zarządzanie firmą oraz brak wystarczających starań o pozyskiwanie nowych kontraktów. Jak wskazywali uczestnicy manifestacji, rząd premiera Morawieckiego przekazał 850 milionów złotych dla przedsiębiorstwa na wyposażenie nowych hal produkcyjnych, by firma mogła przystąpić do produkcji armatohaubic Krab – te środki jednak nie są wykorzystywane.

Obiecano nam umowy na czołgi K2, nie ma tych K2, obiecano nam Kraby, nie ma Krabów, nie ma tutaj nic

– mówił Dariusz Skwarek, przewodniczący Międzyzakładowej Komisji ZZ Kontra.

W poniedziałek, 31 marca, w związku z sygnalizowaną przez “Kontrę” sytuacją, do Gliwic przyjechał były szef MON, obecnie poseł na sejm RP, Mariusz Błaszczak. Polityk wystąpił podczas konferencji prasowej w towarzystwie lokalnych działaczy Prawa i Sprawiedliwości, a także innych posłów PiS z naszego regionu.

– Przyjechaliśmy razem z posłami Prawa i Sprawiedliwości z województwa śląskiego żeby żądać od zarządu zarówno Bumaru Łabędy, Polskiej Grupy Zbrojeniowej, jak i od ministerstw Obrony Narodowej i Aktywów Państwowych działań związanych z ustanowieniem kolejnej linii produkcji Krabów – mówił były szef MON. – Jest taka potrzeba, są na to pieniądze, już w październiku ’23 przeznaczone, niestety te pieniądze nie zostały wykorzystane – zaznaczał Błaszczak.

W odpowiedzi na interpelację, jaką złożył poseł Jarosław Wieczorek, otrzymał taką oto odpowiedź, że analizowane są wszystkie okoliczności tej sprawy. Dość analiz, trzeba działać, z resztą wspieramy też bardzo mocno związki zawodowe z Bumaru Łabędy, które powiedziały “dość!”

– dodał.

Jak wskazywał, gliwickie Zakłady Mechaniczne posiadają odpowiedni potencjał do utworzenia kolejnej linii produkcyjnej armatohaubic Krab. Dogodna jest też lokalizacja gliwickiego zakładu, a na ten rodzaj uzbrojenia są zamówienia, również z innych państw – np. Ukrainy. – Przyjechaliśmy z żądaniem, żeby Bumar został włączony w sieć produkcyjną Huty Stalowa Wola, żeby przed Bumarem Łabędy znów była przyszłość. Przecież modernizacja czołgów Leopard A4 do wersji PL skończy się za nieco więcej niż rok, nie ma żadnych perspektyw, które byłyby przedstawiane wobec Bumaru Łabędy, więc przyjechaliśmy z żądaniem działań – podsumował minister.

Oprócz wizyty w Bumarze, Błaszczak spotkał się w Gliwicach z sympatykami Prawa i Sprawiedliwości, gościł także na spotkaniu z członkami gliwickiego koła Gazety Polskiej.

(żms)

Subskrybuj powiadomienia
Powiadom o
23 komentarzy
 najwyżej ocenione
od najnowszych    chronologicznie 
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze